Strona g³ówna Forum

Hobby >> Historia, broń, militaria

Pages: 1
can
Przyjaciel


Reged: 12/10/2003
Posts: 2314
Loc: Warszawa
Naped antygrawitacyjny...
      #51694 - 18/10/2003 22:57

Z serii dawno temu.
Jest taka seria pt. "Tajne bronie Hitlera"
W ktorejs czesc z kolei jest wlasnie o tym napedzie
i pojazdach wybudowanych ponoc pod koniec wojny.
W sumie mowa o czyms w rodzaju UFO.
Czy ktos ma moze jakies informacje na ten temat?
Czy moze to miedzy bajki wlozyc.
Nie mowie o samych planach, tylko o tym ze taki
naped naprawde powstal
Pozdro

--------------------


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
YakubAdministrator
Senior


Reged: 25/01/2003
Posts: 15726
Loc: Lodz
Re: Naped antygrawitacyjny... [Re: can]
      #51705 - 18/10/2003 23:32

> Z serii dawno temu.
> Jest taka seria pt. "Tajne bronie Hitlera"
> W ktorejs czesc z kolei jest wlasnie o tym napedzie
> i pojazdach wybudowanych ponoc pod koniec wojny.
> W sumie mowa o czyms w rodzaju UFO.
> Czy ktos ma moze jakies informacje na ten temat?
> Czy moze to miedzy bajki wlozyc.
> Nie mowie o samych planach, tylko o tym ze taki
> naped naprawde powstal
> Pozdro

a moze slyszales o jakimkolwiek zarysie dzialania tego napedu? Niby to ladnie brzmi, ale chociazby bardzo ogolnie jak mialoby to dzialac ?


--------------------


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
can
Przyjaciel


Reged: 12/10/2003
Posts: 2314
Loc: Warszawa
Re: Naped antygrawitacyjny... [Re: Yakub]
      #51707 - 18/10/2003 23:38

> a moze slyszales o jakimkolwiek zarysie dzialania tego napedu? Niby to ladnie brzmi, ale chociazby bardzo ogolnie
> jak mialoby to dzialac ?

Musze poszukas tej ksiazeczki.
Dzialanie z tego co pamietam polegalao
na wytwarzaniu silnego pola magnetycznego przez
wirujace magnesy z duzymi predkosciami w przeciwnych kierunkach.
W otoczeniu takiego napedu (pojezdzie) mialo panowac przeciazenie
o wartosci 0.8g (nie pamietam na 100%)
Natomiast mialo on wytwarzac pole grawitacyjne o przeciwnym wektorze.
Zalozenie fajne, pojazd latajacy mogl wykonywac (i ponoc wykonywal)
dowolne ewolucje, na zaloge nie dzialalo przeciazenie gdyz caly czas bylo 0.8
Pamietam ze w tek ksiazce nie bylo to tez za dokladnie opisane.
Natomiast byly zdjecia i rysunki techniczne zbudowanych pojazdow.
Sam temat bardzo ciekawy.


--------------------


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
YakubAdministrator
Senior


Reged: 25/01/2003
Posts: 15726
Loc: Lodz
Re: Naped antygrawitacyjny... [Re: can]
      #51710 - 18/10/2003 23:45

> Musze poszukas tej ksiazeczki.
> Dzialanie z tego co pamietam polegalao
> na wytwarzaniu silnego pola magnetycznego przez
> wirujace magnesy z duzymi predkosciami w przeciwnych kierunkach.
> W otoczeniu takiego napedu (pojezdzie) mialo panowac przeciazenie
> o wartosci 0.8g (nie pamietam na 100%)
> Natomiast mialo on wytwarzac pole grawitacyjne o przeciwnym wektorze.
> Zalozenie fajne, pojazd latajacy mogl wykonywac (i ponoc wykonywal)
> dowolne ewolucje, na zaloge nie dzialalo przeciazenie gdyz caly czas bylo 0.8
> Pamietam ze w tek ksiazce nie bylo to tez za dokladnie opisane.
> Natomiast byly zdjecia i rysunki techniczne zbudowanych pojazdow.
> Sam temat bardzo ciekawy.

hmmm, troche to za proste sie wydaje. Przede wszystkim dziwne wydaje mi sie wytworzenie tak silnego pola, ktore byloby w stanie pokonac sile grawitacji. Poza tym jak wyszloby im to pole o przeciwnym zwrocie? We wzorze: F=GMm/(r^2) zawsze te sily sie przyciagaja. Inna rzecz to nawet jesli takie cos daloby sie wytworzyc, to jak te ewolucje bylyby wykonywane? Przez zmiane pola grawitacyjnego? Na fizyce bardzo malo sie znam, wiec mozliwe, ze to wszystko jest bardzo realne.

--------------------


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
can
Przyjaciel


Reged: 12/10/2003
Posts: 2314
Loc: Warszawa
Re: Naped antygrawitacyjny... [Re: Yakub]
      #51811 - 19/10/2003 00:54

> hmmm, troche to za proste sie wydaje. Przede wszystkim dziwne wydaje mi sie wytworzenie tak silnego pola, ktore
> byloby w stanie pokonac sile grawitacji. Poza tym jak wyszloby im to pole o przeciwnym zwrocie? We wzorze:
> F=GMm/(r^2) zawsze te sily sie przyciagaja. Inna rzecz to nawet jesli takie cos daloby sie wytworzyc, to jak te
> ewolucje bylyby wykonywane? Przez zmiane pola grawitacyjnego? Na fizyce bardzo malo sie znam, wiec mozliwe, ze
> to wszystko jest bardzo realne.

Jutro poszukam jakis materialow na ten temat.
Zobaczymy, moze uda sie wyjasnic ta zagadke...

--------------------


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
xxxxx
Unregistered




Re: Naped antygrawitacyjny... [Re: can]
      #51814 - 19/10/2003 01:06

> Musze poszukas tej ksiazeczki.
> Dzialanie z tego co pamietam polegalao
> na wytwarzaniu silnego pola magnetycznego przez
> wirujace magnesy z duzymi predkosciami w przeciwnych kierunkach.
> W otoczeniu takiego napedu (pojezdzie) mialo panowac przeciazenie
> o wartosci 0.8g (nie pamietam na 100%)
> Natomiast mialo on wytwarzac pole grawitacyjne o przeciwnym wektorze.
> Zalozenie fajne, pojazd latajacy mogl wykonywac (i ponoc wykonywal)
> dowolne ewolucje, na zaloge nie dzialalo przeciazenie gdyz caly czas bylo 0.8
> Pamietam ze w tek ksiazce nie bylo to tez za dokladnie opisane.
> Natomiast byly zdjecia i rysunki techniczne zbudowanych pojazdow.
> Sam temat bardzo ciekawy.


Czytałem. Ciekawe - pojazdy od 0,8 do 300 M. Pdobno próby przeprowadzano w Górach Sowich.
Tylko, ze jesli nawet cos w tym było prawdy ( w co wątpie)
to i tak nigdy sie nie dowiemy...
pzdr


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
crouzon
Znajoma


Reged: 24/06/2003
Posts: 253
Loc: Krakow
Re: Naped antygrawitacyjny... [Re: can]
      #51817 - 19/10/2003 01:44

> Z serii dawno temu.
> Jest taka seria pt. "Tajne bronie Hitlera"
> W ktorejs czesc z kolei jest wlasnie o tym napedzie
> i pojazdach wybudowanych ponoc pod koniec wojny.
> W sumie mowa o czyms w rodzaju UFO.
> Czy ktos ma moze jakies informacje na ten temat?
> Czy moze to miedzy bajki wlozyc.
> Nie mowie o samych planach, tylko o tym ze taki
> naped naprawde powstal
> Pozdro

Tylko gdyby to im sie rzeczywiscie udalo, to czy Amerykanie albo Sowieci (w zaleznosci kto przechwycil naukowcow pracujacych nad tym projektem) nie osiagneli by takiego samego wyniku o ile nie lepszego w doswiadczeniach idacych w tym kierunku

No chyba ze uznali to za zupelnie zla sciezke, ale zeby to zrobic, musieliby najpierw sprobowac, a o czyms takim chyba nic nie wiadomo

--------------------

...Have no fear for atomic energy
cause none of them can stop the time...


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
can
Przyjaciel


Reged: 12/10/2003
Posts: 2314
Loc: Warszawa
Re: Naped antygrawitacyjny... [Re: crouzon]
      #51820 - 19/10/2003 09:39

> Tylko gdyby to im sie rzeczywiscie udalo, to czy Amerykanie albo Sowieci (w zaleznosci kto przechwycil naukowcow
> pracujacych nad tym projektem) nie osiagneli by takiego samego wyniku o ile nie lepszego w doswiadczeniach
> idacych w tym kierunku
> No chyba ze uznali to za zupelnie zla sciezke, ale zeby to zrobic, musieliby najpierw sprobowac, a o czyms takim
> chyba nic nie wiadomo

A slynna Aurora to na czym niby lata?
Masz racje, z takim napedem juz dawno bylibysmy na marsie.
Ale z drugiej strony, skoro bylo badania...



--------------------


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
can
Przyjaciel


Reged: 12/10/2003
Posts: 2314
Loc: Warszawa
Re: Naped antygrawitacyjny... [Re: ]
      #51821 - 19/10/2003 09:43

> Czytałem. Ciekawe - pojazdy od 0,8 do 300 M. Pdobno próby przeprowadzano w Górach Sowich.
> Tylko, ze jesli nawet cos w tym było prawdy ( w co wątpie)
> to i tak nigdy sie nie dowiemy...
> pzdr
Czytalem gdzies, ze niemcom nie wyszlo z bomba atomowa
tylko dlatego ze czlowiek, ktory im dostarczyl bloki grafitu
specjalnie dal zanieczyszczone. Nie wiedzial do czego
maja sluzyc ale jak dla niemcow...
I przez to sie pogubili bo im nic nie wychodzilo.
Natomiast co do napedu, moze byly proby, tylko ze jest
malo materialow na ten temat.



--------------------


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
FlatErick
Przyjaciel


Reged: 24/08/2003
Posts: 1617
Loc: Warszawa
Re: Naped antygrawitacyjny... [Re: can]
      #51852 - 19/10/2003 13:56

> Z serii dawno temu.
> Jest taka seria pt. "Tajne bronie Hitlera"
> W ktorejs czesc z kolei jest wlasnie o tym napedzie
> i pojazdach wybudowanych ponoc pod koniec wojny.
> W sumie mowa o czyms w rodzaju UFO.
> Czy ktos ma moze jakies informacje na ten temat?
> Czy moze to miedzy bajki wlozyc.
> Nie mowie o samych planach, tylko o tym ze taki
> naped naprawde powstal
> Pozdro

Uwazam, ze taki naped mogl powstac. Dzisiejsze obserwacje UFO moga byc tajnymi testami armii panstw zachodu, ktore zbodowaly takie pojazdy w oparciu o niemieckie projekty. Poza tym wielki skok technologiczny ostatniego polwiecza dokonal sie wlasnie dzieki wojnie i zapewne "magicznym" broniom hitlera. Postep najczesciej ciagnie za soba miliony ofiar...


--------------------
yea, killin you, good idea, like that


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
can
Przyjaciel


Reged: 12/10/2003
Posts: 2314
Loc: Warszawa
Znaleziony tekst.... [Re: can]
      #52073 - 20/10/2003 12:48

Pod koniec wojny załogi alianckich samolotów przelatujących nad Niemcami informowały o świetlistych kulach, pojawiających się w pobliżu ich maszyn. Owe świecące kule towarzyszyły samolotom przez pewien czas ich lotu a potem znikały równie nagle jak się pojawiały. Wkrótce później nazwano je "foo-fighterami". Foo-fightery pojawiały się zazwyczaj w grupach liczących do 10 sztuk, wykonując przy tym przeróżne ewolucje powietrzne.

Coraz częściej pojawiały się doniesienia na temat zaawansowanych technologii wykorzystywanych przez Niemcy w budowie nowych rodzajów broni. Wszystkie te przedsięwzięcia nadzorowane były przez SS i utrzymywane w wielkiej tajemnicy. Jak się później okazało doniesienia były prawdziwe.

Jednym z najbardziej tajnych projektów III Rzeszy były latające talerze określone symbolem V-7, które Hitler nazwał prawdopodobnie "cudowną bronią".

Niemieccy inżynierowie i naukowcy w latach trzydziestych prowadzili prace nad "tajemniczą technologią", która łamałaby dotychczasowe prawa fizyki. Podczas II wojny nadano nazwę Wunderwaffe - cudowna broń, która maiła przechylić szalę zwycięstwa na ich stronę.
Mimo dokumentów potwierdzających prace nad latającymi dyskami, do dziś nie udało się rozwiązać kluczowej zadatki - skąd hitlerowcy znali technologię pozwalającą na budowę tego typu statków powietrznych? Dlaczego miały one kształt dysku, skąd pomysły na zaskakujące silniki.
Współcześni niemieccy ufolodzy twierdzą, że przed II wojną światową hitlerowcom udało się nawiązać kontakt z wysoko rozwiniętą cywilizacją z Układu Aldebarana. Według różnych źródeł do takiego kontaktu miało dojść w Kołobrzegu lub w Sudetach, lecz bardziej prawdopodobne jest, że do owego spotkania doszło w Sudetach choćby dlatego, że w miejscu zwanym Hexenplatz, wielu mieszkańców widziało NOL-e w postaci kul ognistych i nocnych świateł. W latach 1936 - 1944 miejsce to należało do Ewy Braun, kochanki Hitlera. W całej sprawie kluczową rolę pełniły tajne organizacje o charakterze mistycznym. Burde twierdzi, że hitlerowski latający talerz powstał z duchowej aryjskiej inspiracji stowarzyszeń takich jak: Iluminatów Bawarskich, Organizacji Vril. Organizacje te studiowały tajne teksty w poszukiwaniu pradawnej wiedzy tajemnej. Organizowano ekspedycje naukowe w rejony Bliskiego Wschodu, Tybetu, Ameryki Południowej. Nie można wykluczyć, że ekspedycje naukowe dotarły do zawartych w sanskryckich pismach opisów maszyn latających. Inna z hipotez mówi o katastrofie w 1937 roku koło Czernicy. Miał to być obiekt typu kulistego, który po przelocie nad Czernicą spadł na teren pobliskiego majątku krewnych Ewy Braun, kochanki, a później żony. Wkrótce z garnizonu jeleniogórskiego ściągnięto specjalne oddziały SS w towarzystwie kilku wybitnych niemieckich naukowców, w tym dwóch fizyków jądrowych: Wehrner Heisenberg i Max von Laue. Teren katastrofy został zabezpieczony, a szczątki w ścisłej ochronie przewiezione do obiektu w Jeleniej Górze. Świadkowie mieli zostać zmuszeni do milczenia.
Czy jednak rzeczywiście udało im się nawiązać kontakt z obcą cywilizacją i przejąć część wiedzy? Czy też może niemieccy konstruktorzy okazali się na tyle zdolni, że błyskawicznie wymyśli kilkanaście nowych rozwiązań technologicznych i opracowali plany latającego dysku?
Obie hipotezy brzmią równie fantastycznie. Niemcy dysponowały pod koniec II wojny światowej wieloma zaawansowanymi technicznie broniami: mieli prototyp "inteligentnej" bomby sterowanej za pomocą obrazów telewizyjnych, testowali też niewykrywalne przez radary myśliwce typu "latające skrzydło".
Ale plany, dokumenty i relacje naocznych świadków, które wciąż jeszcze wychodzą na jaw, mówią o tym, że poza znanymi dzisiaj wszystkim V1 i V2, Niemcy ukrywali coś jeszcze. Coś wyjątkowego, co wykracza także poza dzisiejszą technikę. Mieli samoloty typu V7, czyli... latające talerze !

Badaniom nad nowym rodzajem energii, mogącej mieć zastosowanie w generowaniu sztucznej grawitacji patronował sam Rudolf Hess, zastępca i prawa ręka Hitlera.

Były major armii niemieckiej, Rudolf Lusar, napisał w latach 50. książkę, w której mówi o co najmniej dwóch konstrukcjach latających dysków. Według niego, prototyp jednego z nich osiągał prędkość 2000 km/h, a napęd stanowiły turbiny gazowe. Jednak takie rozwiązanie jest niczym, jeśli porównamy go z napędem antygrawitacyjnym.

Głównym konstruktorem broni Vunderwaffe był Wernher von Braun (urodzony w Wyrzysku w 1912 roku). Cała sprawa z bronią "V" rzekomo sprowadzała się do skonstruowania latającego dysku. Projekt ten nosił nazwę CHRONOS. Pojazd osiągał imponujące prędkości rzędu 2500km/h, przewyższając swoją zwrotności wszelkie istniejące myśliwce w czasach wojny. Pojazdy te określone zostały mianem V-7.

Kapitan Edward J. Ruppelt, kierujący oficjalnym amerykańskim projektem Blue Book, napisał w swoim raporcie, że Niemcy dysponowały w czasie wojny maszynami o możliwościach, które można by porównać tylko do osiągów UFO. Dokumenty, do których miał dostęp, dzisiaj są już szeroko znane.
Na niemieckich planach z czasów wojny widać dyskokształtne obiekty przedstawiające "latające talerze" w przekroju. Część z nich ma napęd konwencjonalny, ale na niektórych widnieją iście rewolucyjne schematy napędów antygrawitacyjnych! Jedne z nich opierają się na zasadzie dwóch wirujących przeciwnie dysków, działanie innych nawet dzisiaj nie jest dla inżynierów i uczonych jasne.

Kryptonim V7 pojawia się w raporcie Richarda Miethego, naukowca, związanego z pracami nad pojazdem. Miethe wspomina o próbnym locie dysku w pobliżu Władysławowa. Jednak niemieckie "latające talerze" związane są silniej z drugim końcem Polski.


Adres: http://www.republika.pl/pufoc/v7.htm



--------------------


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
can
Przyjaciel


Reged: 12/10/2003
Posts: 2314
Loc: Warszawa
Syndrom V7 [Re: can]
      #52074 - 20/10/2003 12:50

Książka Syndrom V-7
Wydawnictwo TECHNOL, Kraków 2003
W rozwiązywaniu każdej zagadki przychodzi zazwyczaj moment przełomowy. Najnowsza książka Bartosza Rdułtowskiego - autora Z archiwum tajnych technologii lotniczych - wyznacza taki właśnie moment dla ciągnących się od wielu lat spekulacji, według których w okresie II wojny światowej naukowcom niemieckim udało się opracować dyskoidalne i sferyczne pojazdy latające o zupełnie awangardowych możliwościach pilotażowych. Syndrom V-7, to książka dająca nie tylko precyzyjne i jednoznaczne odpowiedzi w sprawie trwającego od wielu lat sporu. To również publikacja, odsłaniająca kulisy zadziwiającej intrygi sięgającej swoimi korzeniami końca 1944 roku...


hmm, moze sobie kupie...


--------------------


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
can
Przyjaciel


Reged: 12/10/2003
Posts: 2314
Loc: Warszawa
Naped antygrawitacyjny... - uwaga drastyczne [Re: can]
      #52075 - 20/10/2003 12:55

1. Bierzemy kota (nie za starego)
2. Przygotowujemy pajdę chleba (nie musi być świeży, raczej nie bułka)
3. Smarujemy pajdę masłem (nie margaryną) może być grubo
4. Przywiązujemy pajdę do kota
Ważne: pajda musi znajdować się na grzbiecie kota, częścią suchą stykać się z jego grzbietem
5. Całość zrzucamy z wysokiego drzewa, ewentualnie balkonu.

Wnioski:
A. Kot zawsze spada na cztery łapy.
B. Posmarowana kromka chleba spada zawsze masłem na dół
Napęd antygrawitacyjny gotowy.

Reszta tutaj: http://www.ready.virtualis.pl/arch/20/online/dane/donhihot_7.htm



Tajemnica rozwiazana!


--------------------


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
can
Przyjaciel


Reged: 12/10/2003
Posts: 2314
Loc: Warszawa
Jeszcze jeden znaleziony tekst... [Re: can]
      #52079 - 20/10/2003 13:09

http://www.therion0.terramail.pl/mono1_3p/mono1_3pa.htm

Jest to cala praca naukowa.
Przeczytam dopiero jak wroce z pracy

"Oczywiście na przekór sformułowania tej monografii w układzie łańcucha dedukcji logicznych, lub układzie piramidy, w którym wywody i dedukcje kolejnych rozdziałów bazują na wnioskach i odkryciach rozdziałów je poprzedzających, czytelnik zachęcany jest do jej czytania w kolejności zgodnej z jego linią zainteresowania."


Trzeba sie bedzie nad tym ostro skupic, ale moze byc ciekawe.
Dobra, juz wiecej nie spamuje.
Milej lektury
Pozdro


--------------------


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
Sławek



Reged: 12/11/2002
Posts: 13745
Loc: Warszawa
Re: Naped antygrawitacyjny... [Re: can]
      #52088 - 20/10/2003 13:35

> Z serii dawno temu.
> Jest taka seria pt. "Tajne bronie Hitlera"
> W ktorejs czesc z kolei jest wlasnie o tym napedzie
> i pojazdach wybudowanych ponoc pod koniec wojny.
> W sumie mowa o czyms w rodzaju UFO.
> Czy ktos ma moze jakies informacje na ten temat?
> Czy moze to miedzy bajki wlozyc.
> Nie mowie o samych planach, tylko o tym ze taki
> naped naprawde powstal
> Pozdro

Napęd fotonowy? już taki powstał, z tego co wiem w ramach testowych.
oglądałem kiedyś program na discovery science i pokazywali zwykłe samoloty
odrzutowe, typu Jumbojet, tylko zamist normalnych linkików miał takie spłaszczone w
kszałcie ryby i koloru ciemny niebieski.
Mówili że to testy, że specyfikacja jest tajna i nie wiadomo kiedy bedzie ujawniona
ale pokazali lot tego cudeńka. JumboJet startował z miejsca, robił 10 machow /h i momentalnie stawał
w miejscu. Niesamowite!

(jakoś potem nie mogłem się oprzec wrażeniu że wszelkie te "ufo" co latały na terytorium USA, to
były samoloty testowe z tym własnie rodzajem napędu)


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
zakrzes
Obserwator


Reged: 27/12/2002
Posts: 27
LOL !!! [Re: Sławek]
      #52112 - 20/10/2003 17:01

> robił 10 machow /h

Chcesz powiedzieć że JumboJet leciał z predkością 10mach ??? Jeśli tak, to na twoim miejscu albo zmieniłbym dilera, albo ograniczył palenie staffu ... CO ZA BZDURA !!! ... Chyba jeszcze nie wymyślono takiej konstrukcji która wytrzymała by tą prędkość ...
.. poprostu wszystko by sie zaczęło topić w tej temperaturze ...


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
Sławek



Reged: 12/11/2002
Posts: 13745
Loc: Warszawa
Re: LOL !!! [Re: zakrzes]
      #52115 - 20/10/2003 17:09

> Chcesz powiedzieć że JumboJet leciał z predkością 10mach ??? Jeśli tak, to na twoim miejscu albo zmieniłbym dilera,
> albo ograniczył palenie staffu ... CO ZA BZDURA !!! ... Chyba jeszcze nie wymyślono takiej konstrukcji która
> wytrzymała by tą prędkość ...
> .. poprostu wszystko by sie zaczęło topić w tej temperaturze ...

powiedz to tym z discovery
podając tylko powiem z eten testowy model byl jakoś chorniony dodatkowo
ale nie pamietam jak


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
zakrzes
Obserwator


Reged: 27/12/2002
Posts: 27
Re: LOL !!! [Re: Sławek]
      #52130 - 20/10/2003 17:53

> powiedz to tym z discovery
> podając tylko powiem z eten testowy model byl jakoś chorniony dodatkowo
> ale nie pamietam jak

..coś musiało ci się popier**lić - obecnie naszybszym samolotem świata jest w/g mojej wiedzy SR-71, osiąga on chyba niecałe 3.5 mach'a, a i tak są z nim problemy... nie wiem jaką prędkość podczas lądowania osiąga wachadłowiec, ale zobacz jaką on musi mieć osłonę thermo, żeby się nie spalić w atmosferze ... także prędkości bliskie 10mach są nie do uzyskania na dłuższą metę w atmosferze - stawia ona taki opór, że wszystkie znane dotąd ludziom materiały poprostu stopiły by się na skutek tarcia ... nawet osłona znana z wachadłowców, gdyby opadanie trwało 2 X dłużej niż normalnie, uległo by zniszczeniu ...


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
zakrzes
Obserwator


Reged: 27/12/2002
Posts: 27
Ja stawiam na fale dźwiękowe [Re: can]
      #52131 - 20/10/2003 17:58

...ten napęd antygrawitacyjny jakoś mi wydaje się mało realny ... jeśli mówimy już o takich "kosmosach" to ja jestem zdania, że bardziej prawdopodobny byłby do sworzenia napęd wykorzystujący fale dźwiękowe ... napewno wielu z Was o tym słyszało ...

Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
Sławek



Reged: 12/11/2002
Posts: 13745
Loc: Warszawa
Re: LOL !!! [Re: zakrzes]
      #52138 - 20/10/2003 18:33

> ..coś musiało ci się popier**lić - obecnie naszybszym samolotem świata jest w/g mojej wiedzy SR-71, osiąga on chyba
> niecałe 3.5 mach'a, a i tak są z nim problemy... nie wiem jaką prędkość podczas lądowania osiąga wachadłowiec,
> ale zobacz jaką on musi mieć osłonę thermo, żeby się nie spalić w atmosferze ... także prędkości bliskie 10mach
> są nie do uzyskania na dłuższą metę w atmosferze - stawia ona taki opór, że wszystkie znane dotąd ludziom
> materiały poprostu stopiły by się na skutek tarcia ... nawet osłona znana z wachadłowców, gdyby opadanie trwało
> 2 X dłużej niż normalnie, uległo by zniszczeniu ...

a jednak.. SR-71 to samolot znany, udokumentowany, itd. Ten model, który opisuje, poza tym ze lata i ze ma taki a nie inny silnik - nic o nim nie wiadomo. A co wachadłowców - pwłasnie poszukałem pod google i wyszło mi ze latają one z pręckością 14mach - no ale na orbicie. A tak wogóle to II predkość kosmiczna to ile jest km/h ?


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
can
Przyjaciel


Reged: 12/10/2003
Posts: 2314
Loc: Warszawa
Re: LOL !!! nie klucic sie! [Re: Sławek]
      #52198 - 20/10/2003 22:04

To nie byl naped.
Samolot emituje przed soba wiazke silnie zjonowana, ktora to
przy kontakcie z fala uderzeniowa przed samolotem odchyla ja.
Powoduje to zmniejszenie tarcia samej konstrukcji.
Tym samym zwiekszenie predkosci mozliwej do osiagniecia itp...
Slawek mial racje, teoretycznie JumboJet moglby osiagnac Mach 10

--------------------


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
zakrzes
Obserwator


Reged: 27/12/2002
Posts: 27
..przecież się nie kŁÓcimy [Re: can]
      #61301 - 19/11/2003 18:57

> To nie byl naped.
> Samolot emituje przed soba wiazke silnie zjonowana,
> ktora to
> przy kontakcie z fala uderzeniowa przed samolotem
> odchyla ja.
> Powoduje to zmniejszenie tarcia samej konstrukcji.
> Tym samym zwiekszenie predkosci mozliwej do osiagniecia
> itp...
> Slawek mial racje, teoretycznie JumboJet moglby osiagnac
> Mach 10

...jeśli faktycznie wymyślili taki patent, to jest to możliwe .... właśnie moim głównym zastrzeżeniem był opór powietrza atmosferycznego ... wynalezienie czegoś co "odpędza" ten opór stwarza faktycznie niesamowite możliwości ....

...mnie jednak wciąż irytuje napęd poprzez fale dźwiękowe ... czy tylko ja o tym słyszałem ???



Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
Huq0
bede kroczyl ta droga ;)


Reged: 30/09/2003
Posts: 11949
Loc: warszawa (wu)
Re: ..przecież się nie kŁÓcimy [Re: zakrzes]
      #61335 - 19/11/2003 21:05

> ...jeśli faktycznie wymyślili taki patent, to jest to możliwe .... właśnie moim głównym zastrzeżeniem był opór
> powietrza atmosferycznego ... wynalezienie czegoś co "odpędza" ten opór stwarza faktycznie niesamowite
> możliwości ....
> ...mnie jednak wciąż irytuje napęd poprzez fale dźwiękowe ... czy tylko ja o tym słyszałem ???

hmm szczerze mwoaic nie slyszalem ale "troszke" sie zajmuje spzretem i moim zdaniem cos takiego chyba nie jest mozliwe jedynm z najwazniejszych powodow jest to ze juz fala dziewikowa posiadajaca moc 10 Watt jest w stanie ogluszyc czlowieka... to ejst na prawde potezny dzwiek... a warto dodac ze fali dzwiekowej nie da sie wyizolowac co znacznie zmniejsza mozliwosci jej urzycia

No i jak na arzie istnieje kilka metod otrzymania fali dzwiekowej - struny, instumenty dete, i elektronicznie pzrez membrane glosnikowa, dwa pierwsze odpadaja bo raczej sa nie do wykorzystania w tym o czym mwoimy, natomaist sama membrana jets teraz wykonywana albo z papieru albo z plastiku - papierowe maja o wiwle wieksza jakosc choc sa mniej wytrzymale sama plastikowa nie byla by w stanie wytrzymac takich mocy jakie potrzebne by byly do wprawienia w ruch czegos co mogloby przetrnasporotowac czlowieka pozatym to dziala na zasadzie cisnienia i pdocisnienia przylozmy kartke do glosnika basowego przy dosyc wysokiej glosnosci to zobaczymy z eta kartka sie raczej "przykleja" do glosnika nizeli odniego odlatuje

--------------------
Quot homines, tot sententiae
Zeglowanie jest koniecznoscia, zycie nia nie jest.


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
can
Przyjaciel


Reged: 12/10/2003
Posts: 2314
Loc: Warszawa
Re: ..przecież się nie kŁÓcimy [Re: zakrzes]
      #61898 - 20/11/2003 22:53

> ...jeśli faktycznie wymyślili taki patent, to jest to możliwe .... właśnie moim głównym zastrzeżeniem był opór
> powietrza atmosferycznego ... wynalezienie czegoś co "odpędza" ten opór stwarza faktycznie niesamowite
> możliwości ....
> ...mnie jednak wciąż irytuje napęd poprzez fale dźwiękowe ... czy tylko ja o tym słyszałem ???

wymyslili, zreszta pomysl jako taki jest dosc prosty.
wszystko sie rozbija o techniczne aspekty, ale jak to bywa czas przynosi nowe
rozwiazania. Moze juz niebawem zobaczymy maszyne latajacach MACH 30.


--------------------


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
Huq0
bede kroczyl ta droga ;)


Reged: 30/09/2003
Posts: 11949
Loc: warszawa (wu)
Re: ..przecież się nie kŁÓcimy [Re: can]
      #62092 - 21/11/2003 12:17

> wymyslili, zreszta pomysl jako taki jest dosc prosty.
> wszystko sie rozbija o techniczne aspekty, ale jak to bywa czas przynosi nowe
> rozwiazania. Moze juz niebawem zobaczymy maszyne latajacach MACH 30.

ale raczej tylko zobaczymy choc tez watpie wkoncu concordy ktore jako jedyne pasazerskie osiagaly wiecej niz mach wycofali z eksploatacji... to co dopiero maszyny 30 mach choc dla wojska to by bylo cos i sprobujcie zestrzelic cos takiego

--------------------
Quot homines, tot sententiae
Zeglowanie jest koniecznoscia, zycie nia nie jest.


Post Extras: Print Post   Remind Me!   Notify Moderator  
Pages: 1



Extra information
0 registered and 5637 anonymous users are browsing this forum.

Moderator:   

Print Topic

Forum Permissions
      You cannot start new topics
      You cannot reply to topics
      HTML is disabled
      UBBCode is enabled

Rating:
Topic views: 5503

Rate this topic

Jump to

Powered by UBB.threads™ 6.5.5